Pogoda dziś nam dopisała, postanowiliśmy ją dobrze wykorzystać. Parę dni temu Julka nauczyła się jeździć na rowerze bez bocznych kółek i dziś od rana ćwiczyła nową umiejętność. Po południu więc wybraliśmy się na pierwszą wycieczkę rowerową. Zabraliśmy babcię i dziadka ze sobą, Filip zajął miejsce w swoim foteliku rowerowym i ruszyliśmy. Początkowo myśleliśmy, że pojedziemy tylko kawałek, parę ulic dalej, ale że Julce bardzo dobrze szła jazda i podobała jej się wycieczka dojechaliśmy leśnymi drogami aż do Orzesza i z powrotem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz