Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filip. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filip. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 listopada 2011

Duma mnie rozpiera... Pierwszy egzamin Filipa...

Duma mnie rozpiera... Od wczoraj mam w domu małego adepta sztuk walki Kung Fu Wu Shu.
Od września Filip uczęszcza na treningi Kung Fu do Ornontowic i należy do SDSW TAO. W niedzielne południe 30 października Filip odbył swój pierwszy poważny egzamin- egzamin na biały pas. Dokładnie o 12 na hali sportowej MOSiR-u w Radlinie zebrała się grupa zdająca na biały pas. Wszyscy przeżywaliśmy to razem z Filipem i wszyscy trzymaliśmy za niego mocno kciuki.
Najpierw odbyła się rozgrzewka pod okiem trenerów
Filip dzielnie dotrzymywał kroku wszystkim zdającym. Po rozgrzewce nastąpił czas na zaliczenie teorii. Cała grupa podzieliła się pomiędzy czterech egzaminatorów, nasz Fifi trafił na pana Mirka. Filip musiał umieć liczyć po chińsku do 10, znać po kolei kolory wszystkich pasów oraz wiedzieć co oznacza Kung fu Wu shu. Jako jeden z nielicznych został wybrany by odpowiadać na zadane pytania przez mikrofon. Znakomicie sobie poradził, za co został nagrodzony wielkimi brawami przez publiczność. Filip ucieszony-pierwszy etap zaliczony.
Po teorii przyszedł czas na praktykę. Z praktycznych umiejętności tzreba było się wykazać znajomością trzech technik samoobrony. Filip pokazał wszystkie trzy techniki na swojej trenerce pani Kasi. Trzy razy powalił panią Kasię na ziemię...
Egzamin zdany!!! Potem trzeba było jeszcze tylko poczekać na resztę grupy, ale w tak miłym towarzystwie Filipowi czas szybko przeleciał...
Ale największym przeżyciem nie tylko dla Filipa, ale wszystkich zdających było uroczyste wręczenie certyfikatów i pasowanie na adepta. Wieczorem po godzinie 17 wystrój na hali całkowicie się zmienił...Najpierw odbyło się uroczyste przyrzeczenie:
My, adepci Kung-Fu Wu-Shu przysięgamy
Po pierwsze, doskonalić charakter
Po drugie, bronić prawdy
Po trzecie, rozwijać siłę ducha
Po czwarte, przestrzegać zasad etykiety
Po piąte, wystrzegać się porywczości.
I wkońcu z rąk trenerów Filip otrzymał certyfikat nadający mu stopień adepta 10 Ji. Najbardziej jednak Filip zapamiętał pasowanie mieczem przez p.Mirka
I już całkiem na koniec pamiątkowe zdjęcie z ulubioną trenerką naszego małego wojownika- panią Kasią, z podziękowaniem za włożone serce w przygotowanie Filipa
Jesteśmy wszyscy z niego bardzo dumni!!! Rośnie nam mały sportowiec i obrońca...